Domowe tortellini

Jeśli wierzyć legendom powstanie pierwszych tortellini zawdzięczamy ciekawskiemu karczmarzowi goszczącemu w swej karczmie przepiękną córkę papieża Aleksandra VI – Lukrecję Borgia. Karczmarz był tak zachwycony jej urodą, że nocą zakradł się pod drzwi sypialni Lukrecji i zajrzał do środka przez dziurkę od klucza, aby podziwiać jej piękno. Niestety, jedynym co udało mu się ujrzeć był jej… pępek. Pępek był podobno tak cudny, że zainspirował karczmarza do zrobienia pierożków w jego kształcie:)*
Tortellini, które zrobiłam, fachowo nazywaja się tortelloni, ponieważ są większe od swego pierwowzoru. I nie przypominają pępka, ponieważ ulepiłam je z kwadratów a nie z kółeczek. Napełniłam je mięsnym, bardzo aromatycznym farszem i podałam w rosole z dodatkiem zmiksowanych świeżych pomidorów, czosnku i bazylii. Pychota!

Przepis:

Ciasto:
350 g mąki (najlepiej durum)
3 jajka
1 żółtko (białko odłożyć)
szczypta soli
łyżeczka oliwy z oliwek
Farsz:
100 g ugotowanego mięsa z kurczaka
5 – 6 pomidorów suszonych
garść liści bazylii
plaster szynki wędzonej
sól, pieprz

Ciasto: mąkę przesiać na stolnicę, zrobić pośrodku zagłębienie, do którego wlać rozbełtane jajka, oliwę i sól. Zagnieść ciasto, aż zrobi się miękkie i elastyczne. Jeśli okaże się za suche zmoczyć dłonie w ciepłej wodzie i wyrabiać aż uzyskamy idealną konsystencję. Ciasto przełożyć do woreczka foliowego i odstawić na godzinę w ciepłe miejsce aby odpoczęło.
Farsz: wszystkie składniki farszu drobno zmiksować.

Wykonanie: ciasto rozwałkować na posypanej mąką stolnicy najcieniej jak się da. Wycinać z niego kwadraty. Na środku każdego kwadracika kłaść kulkę farszu wielkości orzecha laskowego (ja to robiłam za pomocą foliowego rękawa cukierniczego). Brzegi posmarować białkiem z jajka. Sklejać w poprzek, tak aby cisto szczelnie otulało kulkę farszu, następnie dwa rogi pierożka skleić razem wokół palca, którym przytrzymujemy tortellini. Gotowe tortellini wrzucać do wrzącej, osolonej wody i gotować około 4 do 6 minut. Podawać w rosole, lub z ulubionym sosem. Smacznego!

*Wikipedia

  • Gosia

    Nigdy sama nie robiłam, blisko mam do lidla, więc tylko wpadam i kupuję gotowe, moje kolejne postanowienie to zrobić tortellini:)

    • karo

      ja tak samo, albo lidl albo nawet lepiej Profi, bo oni mają takie już z sosikiem :) ale Twoje wyglądają tak, że chyba się ruszę!

  • Zbieram się i zbieram do zrobienia własnych. Przepis zachowuje, może mnie w końcu zainspiruje :)

  • piekne danie i jakie pracochlonne, gratuluje :)

    • pracochłonne jest wałkowanie ciasta…uff, czas zakupić profesjonalną wałkownicę:) ale efekt warty każdego wysiłku:)