Gravlax – czyli marynowany łosoś

Gravlax jest tradycyjną skandynawską potrawą, znaną już od średniowiecza. Potrawa to może za dużo powiedziane, jest to raczej sposób na przyrządzenie łososia. Idealnie sprawdza się jako przystawka na małych kanapeczkach lub krakersach. U nas, już od kilku dobrych lat króluje na wigilijnej kolacji, ale będzie też znakomitą propozycją na karnawałowe przystawki.
Wypróbowałam już kilka przepisów na marynatę do gravlax, lecz ten który podaję poniżej (podpatrzony u Nigelli) jest, moim zdaniem, najlepszy.
Dzisiaj pokazuję tylko jak przygotować gravlax. Na efekty działania marynaty trzeba poczekać 2-3 dni, więc zdjęcia gotowego gravlax pokażę w poniedziałek:)

Przepis:
1 kg filetu z łososia ze skórą
4 łyżki soli morskiej
4 łyżki cukru
1 łyżka ostrej musztardy
2 łyżki ginu
3 duże garście posiekanego grubo świeżego koperku

Łososia umyć, osuszyć i położyć skórą do dołu w naczyniu ceramicznym lub szklanym. Sól, cukier, gin i musztardę wymieszać razem w miseczce. Powinna powstać papka o konsystencji bardzo mokrego piasku. Mieszanką pokryć dokładnie łososia z jednej strony. Przykryć grubą warstwą koperku i odwrócić skórą do góry, tak aby marynata i koper znalazły się na dnie, przyciśnięte całym ciężarem filetu z łososia. Całość przykryć dokładnie folią spożywczą w taki sposób aby do środka nie dostawało się powietrze. Obciążyć puszkami lub słoikami i wstawić w chłodne miejsce na 2- 3 dni. Po tym czasie kroić na plastry i serwować z plasterkiem cytryny.Smacznego!

P.S. A oto gravlax gotowy do spożycia:) :

  • Anonim

    pycha:)