Krem czekoladowy z chrupiącymi dachówkami:)

Pyszny czekoladowy deser z dodatkiem chrupiących sezamkowych dachówek-tuiles. Krem czekoladowy wyszedł wspaniale, o konsystencji bardzo gęstego budyniu. Gdy dodamy do kremu żelatyny i będziemy ubijać mikserem, uzyskamy krem o konsystencji lekkiej czekoladowej pianki. Krem zniknął natychmiast, natomiast dachóweczki mnie nie zachwyciły, może to przez dodatek sezamu, za którym nie przepadam? Sezam zawsze można pominąć i dodać zamiast niego więcej migdałów, wtedy otrzymamy migdałowe chrupiące płatki w kształcie dachówek:) Tuiles można podać obok kremu, można je też pokruszyć i posypać nimi ten pyszny czekoladowy deser.

Przepis na ciasteczka*:
40 g puree z mrożonych jeżyn
100 g cukru
25 gram mąki
20 g płatków migdałowych
20 g ziaren sezamu
30 g bardzo miękkiego masła

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać i wstawić do lodówki, żeby stężały. Rozgrzać piekarnik do 180°C.
Dużą blachę do pieczenia wyłożyć papierem. Łyżeczką wykładać ciasto na blachę w bardzo dużych odstępach (rozlewa się na boki) i spłaszczać mocno widelcem.
Piec w górnej części piekarnika przez 8 – 10 minut.
Po wyjęciu z piekarnika odczekać około 5 – 8 minut i przekładać za pomocą płaskiej szpatułki na wałek do ciasta lub butelkę, aby nadać ciasteczkom półokrągły kształt. Odczekać aż zastygną.

Przepis na krem**:
100 g gorzkiej czekolady
100 gram cukru
4 żółtka
400 ml tłustego mleka
200 ml śmietanki kremówki

Mleko wymieszać w garnku ze śmietanką, dodać czekoladę i podgrzewać razem aż czekolada się rozpuści. Odstawić, aby nieco przestygło. W międzyczasie utrzeć w garnuszku żółtka z cukrem na białą puszystą masę. Garnek postawić na małym ogniu (ja mieszałam masę w kąpieli wodnej) i dolewać powoli śmietankę z czekoladą, cały czas mieszając, aby jajka się nie zwarzyły. Gotować powoli, cały czas mieszając, tak długo aż masa zacznie gęstnieć.
Przelać do pucharków.
W wersji z żelatyną dodać do podgrzewanej śmietanki 10 gram namoczonej wcześniej żelatyny. Postępować tak samo jak w wersji bez żelatyny, ale na końcu, po tym jak ogrzewany krem zgęstnieje, zdjąć z ognia, odstawić aby przestygł po czym ubić trzepaczką żeby napowietrzyć masę. Przelać do pucharków i podawać z kruchymi dachóweczkami. Smacznego!

*przepis Erica Lanlarda z programu Obłędne wypieki;

** L. Ćwierczakiewiczowa, 365 obiadów, Warszawa 1898;

Może zainteresuje cię także: :