Pierniki naj, najlepsze – przepisu mojej Mamy

Przepis do wykorzystania za rok:) Wyśmienite pierniczki, których smak towarzyszył nam w święta od kiedy pamiętam. Nie są za słodkie ani zbyt mocno korzenne, po prostu w sam raz:) Ciasto można przygotować już 2 – 3 tygodnie przed świętami (wtedy trzeba je przechowywać szczelnie owinięte w chłodnym miejscu) i upiec dużo później. Z podanego przepisu można upiec góry pierników, moja Mama przygotowała ciasto z połowy porcji, z której wyszło około 120 – 150 pierniczków:)

Przepis:
2 kg mąki
7 jajek
800 g cukru
35 dag masła
250 g miodu sztucznego
250 g miodu naturalnego
1/2 szklanki śmietany 18%
4 paczki przyprawy piernikowej
1 opakowanie proszku do pieczenia
2 łyżki kakao

Cukier podzielić na dwie części. Z jednej z nich zrobić jasny karmel, do którego dodać miody, masło i kakao. Lekko ostudzić. Mąkę i proszek przesiać na stolnicę, dodać do nich jajka, pozostały cukier, śmietanę, przyprawę piernikową i zagniatać dolewając powoli przestudzony karmel z dodatkami (gdy jest ciepły ciasto zdecydowanie lepiej się ugniata). Po tym jak wszystkie składniki się połączą, ciasto należy schłodzić minimum godzinę w lodówce.
Piekarnik nagrzać do 180ºC. Na stolnicę wysypać trochę mąki, wziąć pierwszą część ciasta, cienko rozwałkować ( u mnie ok. 3 mm) i wycinać z ciasta różne piernikowe kształty:) Piec 10 – 12 minut (ja piekłam 15 – 16 aż brzegi mocno się przyrumieniły, uważam że lekko przypalone pierniki mają niepowtarzalny smak:)
Gdy ostygną dowolnie udekorować:) Smacznego!