Chłodnik

Niby zwyczajna, znana każdemu zupa, ale jak nic innego kojarzy mi się z dzieciństwem i upalnym latem…chłodnik litewski z przepisu mojej Mamy… pychota. Nie dość że jest pyszny, to jeszcze bardzo zdrowy i niskokaloryczny, po prostu ideał :) Mogę go jeść na okrągło kiedy tylko pojawia się pierwsza botwinka. Sierpień to moment gdy botwinka powoli zaczyna się kończyć więc to ostatnie podrygi tegorocznego chłodnika, które skwapliwie wykorzystuję:)

Przepis:
2 pęczki botwinki
garść koperku
garść szczypiorku
bulion drobiowy lub warzywny
2 l maślanki, kefiru lub jogurtu
czosnek
3 – 4 świeże ogórki
pęczek rzodkiewek
1/2 koncentratu buraczanego lub soku z ogórków kiszonych lub małosolnych
4 jajka ugotowane na twardo

Liście botwinki i buraczki umyć, oczyścić i drobno pokroić. Przełożyć je do garnka zalać gorącym bulionem, tylko tak aby je przykrył. Podgotować je w bulionie aż będą al dente. Ostudzić. Rzodkiewki, ogórki, koperek, szczypiorek pokroić drobniutko i dodać do botwiny. Dolać koncentrat buraczany lub sok z ogórków do smaku. Czosnek wycisnąć przez praskę i dodać do zupy. Dolać maślankę, doprawić solą i pieprzem. Schłodzić w lodówce . Podawać z jajkiem na twardo, ziemniaczkami z boczkiem lub kawałkami łososia.
Smacznego!

Może zainteresuje cię także: :

  • Twój chłodnik wygląda przepysznie! szkoda że mamy już wrzesień…

  • Anonymous

    taki właśnie chodnik jest najlepszy :)

  • Cudownie i smacznie wygląda! Smacznego!
    Pozdrawiam serdecznie!