Francuski przekładaniec

Moja propozycja dodana do akcji TVcreem to znakomity i prosty w przygotowaniu deser, którym z pewnością zajadałby się sama Maria Antonina;)

http://www.filmweb.pl

To film o niej, pełen różowych, malutkich dzieł sztuki był inspiracją do zrobienia tego deseru. Nie wiem czy podobny deser pojawił się w filmie (na pewno królowały tam makaroniki), ale jakoś mi się właśnie z tym konkretnym filmem kojarzy.
Przepis sam w sobie nie jest niczym odkrywczym, ale sposób jego podania robi wrażenie. Tę prezentację podpatrzyłam w którymś z programów kulinarnych, niestety , nie pamiętam już w jakim.
Kilka pięter powoduje że deser wygląda wspaniale, ale sprawia nieco problemów przy próbie zjedzenia go… Możliwe że prostokąty z ciasta francuskiego zrobione przeze mnie były za duże ( 5×10 cm). Ułatwieniem powinno być zrobienie mniejszych prostokątów, lub wycięcie kółeczek. Zresztą, spróbujcie sami co będzie najodpowiedniejsze dla Was:)

Przepis:
opakowanie ciasta francuskiego
250 ml śmietanki kremówki
2 łyżki cukru pudru
dowolne owoce tj.: maliny, jagody, porzeczki itp.
skórka otarta z jednej cytryny

Ciasto pokroić na prostokąty dowolnej wielkości. Upiec zgodnie z zaleceniami na opakowaniu. Ostudzić.
Śmietankę ubić z cukrem pudrem, na końcu dodać skórkę z cytryny.
Za pomocą szprycy cukierniczej wycisnąć śmietankę na pierwszy kawałek ciasta francuskiego, ułożyć na nim owoce, na owoce wycisnąć jeszcze trochę ubitej śmietanki (żeby kolejne piętro ciastka się do niej przykleiło), położyć na górze kolejny prostokąt ciasta, na ciasto wycisnąć śmietankę itd. Czynność powtarzać aż do momentu uzyskania pożądanej liczby pięter:)
Ciastka oprószyć cukrem pudrem. Serwować od razu. Smacznego!

 

  • Ola

    ach widziałam już kiedyś przepis na te słodkie kanapeczki! :) od razu mi się spodobał

  • Takie proste, a smaczne! :)

  • wygląda pysznie :)