Jajka po benedyktyńsku

Istnieje wiele historii na temat tego, kto po raz pierwszy zbudował mini wieżę z angielskiego muffina, bekonu, jajka w koszulce i sosu holenderskiego. Wiadomości na ten temat, które udało mi się odnaleźć w sieci, łączy jedno: Nowy Jork.Tak więc można przypuszczać, że pierwsze eggs benedict przygotowano gdzieś w Nowym Jorku w pierwszej połowie XX wieku… tylko czy to ważne? Ważniejsze jest, czy macie w domu wszystkie składniki, żeby przygotować królewskie śniadanie z jajkiem w koszulce w roli głównej i zaserwować je w jeden z leniwych, weekendowych poranków:)

Przepis:
(2 porcje)
angielskie muffiny (przepis) lub pszenne bułki przekrojone na pół
2 jajka
łyżka octu
2 plastry podsmażonego bekonu
szczypiorek
woda
sos holenderski*:
(najlepszy jaki do tej pory jadłam)
100 g masła
3 żółtka
sok z 1/2 cytryny
sól, pieprz

W metalowej miseczce utrzeć masło na białą puszystą masę, dodawać po kolei po jednym żółtku i ucierać aby masa była jednolita. Na końcu wmieszać sok z cytryny, sól i pieprz. Miseczkę ustawić na garnku z gotującą się wodą i mieszać, aż sos się podgrzeje i delikatnie zgęstnieje.
Sos jest tak pyszny, że nie mogliśmy się powstrzymać i wyjadaliśmy go z miski maczając w nim kawałki pieczywa:)
Jajka w koszulkach:
W garnku zagotować wodę z łyżką octu. Gdy zacznie bulgotać zmniejszyć ogień i delikatnie wlać jajko do wody. Jeśli białko „zbyt szeroko” się rozleje delikatnie przykryć nim, za pomocą łyżki, żółtko. Gotować 3 minuty. Wyjąć ostrożnie z wody łyżką cedzakową.
Muffiny lub bułki podpiec w tosterze lub na patelni. Położyć na nich podpieczony boczek, na nim jajko, całość polać obficie sosem holenderskim, posypać szczypiorkiem i podawać. Smacznego!

*przepis na sos pochodzi z książki Marji Śleżańskiej Kucharz Polski, Poznań 1932 r.