Tort napoleoński

Przepis, który wypróbowałam już kilkukrotnie i nigdy mnie nie zawiódł. Nazwa brzmi bardzo dumnie, przepis jest czasochłonny, ale tort tak naprawdę jest bajecznie prosty w przygotowaniu. Nie jest to tort z gatunku lekkich i puszystych. Ciasto jest ciężkie, nie za słodkie i jak dotąd każdemu smakowało:) Przepis na ciasto znalazłam w książce Marii Gruszeckiej z 1897 roku*. Autorka dodaje do ciasta jeszcze skórkę pomarańczową i goździki, ja tym razem z tych dodatków zrezygnowałam.
Tort przełożyłam jeżynami i czekoladowym ganache, do którego dodałam pralinę migdałową. Na wierzch tortu wylałam galaretkę jeżynową, ale z powodzeniem można ją zastąpić kolejną warstwą pralinowego ganache.

Przepis:
ciasto:
160 g masła
160 g cukru
4 jajka (oddzielnie białka i żółtka)
160 g mielonych migdałów
160 g startej gorzkiej czekolady
80 g mąki
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
250 g mrożonych jeżyn (mogą też być maliny, porzeczki itp.)
pralina migdałowa:
100 g migdałów (mogą być całe lub w płatkach
300 g cukru
ganache:
100 g czekolady gorzkiej
100 g czekolady mlecznej
150 ml śmietanki kremówki
galaretka jeżynowa:
250 g mrożonych jeżyn
3 płaskie łyżeczki żelatyny namoczonej w odrobinie zimnej wody
3 łyżki cukru
łyżka soku z cytryny
Pralina migdałowa:
Cukier przesypać do rondla lub garnka z grubym dnem i podgrzewać mieszając aż całkowicie się rozpuści. Wsypać do karmelu migdały i szybko wymieszać aby karmel dokładnie oblepił każdy migdał. Wylać na pergamin i wygładzić. Pozostawić do zastygnięcia.

Ciasto:
Piekarnik nagrzać do 180ºC. Dno tortownicy o średnicy 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia a boki posmarować masłem. Masło utrzeć z cukrem na białą puszystą masę. Nie przerywając ucierania dodawać pojedynczo żółtka. Gdy żółtka połączą się z masłem dodać migdały, przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i tartą czekoladę. Wszystko wymieszać łyżką. Na samym końcu dodać ubitą pianę z czterech białek. Delikatnie wymieszać aby ciasto nie straciło objętości. Przelać do tortownicy i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec około 35 – 45 minut do tzw. suchego patyczka.
Odstawić do ostygnięcia po czym przekroić na dwa blaty.
Ganache:
Czekoladę połamaną na kostki umieszczamy w miseczce. Śmietankę podgrzewamy aby była bardzo gorąca, ale nie zaczęła się gotować. Gorącą śmietankę wylewamy na połamaną czekoladę i mieszamy aż uzyskamy gładką, jednolitą, błyszczącą masę.
Galaretka jeżynowa:
Jeżyny zagotować w rondelku z odrobiną wody, cukrem i sokiem z cytryny. Dodać żelatynę, dokładnie wymieszać. Odstawić, aby delikatnie stężała.
Pierwszy blat ciasta ułożyć w tortownicy, w której się piekło. Ułożyć na nim odsączone na ręczniku papierowym jeżyny. Pralinę zmiksować w malakserze lub utłuc w moździerzu na proszek. Proszek z praliny wmieszać do czekoladowego ganache. Tak przygotowaną masę wylać na warstwę jeżyn. Na warstwie ganache ułożyć drugi blat ciasta, który przykryć tężejącą galaretką jeżynową. Wstawić do lodówki, do wystygnięcia. Po dwóch godzinach wyjąc z lodówki i cienkim nożem oddzielić ściankę tortownicy od ciasta. Powoli odpiąć obręcz tortownicy i podawać:) Smacznego!

*Ilustrowany kucharz krakowski dla oszczędnych gospodyń